Polski advergaming mobilny – ciężko?

Opublikowano 9 maja 2012 w Android, Apple, Gry i marketing, iPhone, Mobile

Polskie marki coraz odważniej (oraz przede wszystkim częściej) szukają swojego szczęścia w mobile’u. Ostatnio – w grach (odnoszę wrażenie, że na fali sukcesu Angry Birds :D). Na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy zauważyłem kilka, jak nie kilkanaście, gier stworzonych stricte pod klienta. Taki o! mobilny advergaming. Czy jest dobrze?

Czasem tak, czasem nie. Rzeczywistość weryfikują zazwyczaj recenzje w danym sklepie, np. App Store. Prawdziwych użytkowników, nie tych kupionych. Poniżej trzy ostatnie.

1. Orbit Eater (Wrigley Polska) – gra jak gra, Pacman – nic nadzwyczajnego. O ile w (wersji flash) można jeszcze jakoś pograć, tak wersja mobilna (a wydano grę na pięciu platformach!) jest porażką na całej linii. Całość można podsumować dwoma cytatami z reviews: „Na iPhonie, sterowanie jest praktycznie niemożliwe” & „Żeby tak zbezcześcić Pacmana!!!„. Słabo. Pomijam już, że gra ma tendencję do zawieszania się.

Dziwię się. Wrogie maskotki Orbita mają ogromny potencjał. Porównywalny do Serca i Rozumu. Serio.

Pobierz Orbit Eater – iPhone

Grę w wersji na iOS’a i Androida pobrało do tej pory łącznie ok. 15 tysięcy użytkowników.

2. Danio Szybcy i Głodni – fajne menu, no i… to tyle. Prawdopodobnie koncepcja była dobra. Wizualizacje na spotkaniu też. Budżet zabił wykon? Może fantazja?

Bardzo słabo. Tu również wypada zacytować użytkowników: „Kto w danone zaakceptował ten szit” & „Boze, kto placi, zeby tak chlam w ogole powstawal„.

Wychodzi na to, że ktoś najwyraźniej stara się nieświadomie zabić swojego brand herosa, który w moim mniemaniu i tak jest ostatnio w nie najlepszej formie.

Pobierz Danio Szybcy i Głodni – iPhone

Grę pobrało 7 osób.

3. Żywioł Riders (Żywiec Zdrój) – tutaj można mieć mieszane uczucia. Technologicznie produkcja jest znacznie wyżej niż wcześniejsza dwójka. Sterowanie całkiem dobre. Grafika też nie najgorsza. A jednak… „dawno takiego chlamu nie widzialem„. Gdzie leży problem? Dla gracza, który nie ma pojęcia, że gra jest częścią większej kampanii reklamowej, pomysł jeżdżenia motorem po Route 66 i zbierania wody mineralnej jest prawdopodobnie szczytem absurdu.

Pojawia się pytanie – dla kogo zrobiono grę? W przypadku mobile zaobserwowałem dwa typy graczy – mega casuali, którzy w tramwajach grają w najprostsze kulki i Angry Birds (bo jest popularne) oraz tych bardziej ogarniętych, dla których powyższe produkcje będą chłamem, tylko dlatego iż porównywane są przez nich do najlepszych produkcji z zachodu. A jak wiadomo – z takimi ciężko rywalizować mając ograniczony budżet i miesiąc czasu na realizację. Może się wydawać, ale gracz mobilny jest naprawdę wymagający. Przynajmniej ten drugi typ.

Pobierz Żywioł Riders – iPhone

Aha, made my day (pozycjonowanie w App Store):


Koko, koko, Serce i Rozum jest spoko.

Gra stworzona przez LookSoft (Serce i Rozum) może nie posiada tak dobrej fizyki i dynamiki jak kultowe pozycje w App Storze, ale na pewno nadrabia grywalnością i pomysłem, za którą stoi oczywiście liczba pobrań. Do tej pory wersję na Androida i iOS’a pobrano ponad pół miliona razy. Szacun.

Jaki obrać kierunek, aby nie dostać w pysk? Wydaję mi się, że przede wszystkim należy zejść na ziemię. Stosowanie półśrodków w mobilnym advergamingu i robienie czegoś na siłę kompletnie mija się z celem. Czasem warto zrobić coś mniejszego (tu przykład klocków Kubusia czy misiów Bobovity), zrobić port czegoś co się sprawdziło (tak jak to zrobił Raiffeisen kilka dni temu; sprawdźcie App Store) lub kupić licencję sprawdzonego tytułu u freelancera/studia developerskiego, tak jak zrobiło to – o ile dobrze pamiętam – TVP ze skokami narciarskimi.

Co sądzicie? Przy okazji zapraszamy do grupy PL Mobile na Facebooku.