Nie dotykaj zwierząt w social media

Opublikowano 15 Lip 2015 w Outdoor, Social Media

Skaryfikacje i inne dziwne akcje są niczym w konfrontacji z obecną sytuacją marki Plus w kanałach social media (tak, tak, lubię dramatyzować :P). Wszystko za sprawą niefortunnej reklamy oferty na kartę – Plush, w której „tedowy” pluszak (notabene brandhero) sugeruje przygarnąć vansy, zamiast… (jak można zinterpretować z kreacji, co wielu uczyniło) psa, odpowiadającego za jego nieszczęście. Wygląda tak:

reklamaplush

Reklamę można jednak odbierać na dwa sposoby. Pierwszy sposób już znacie, bo to on jest powodem całego zamieszania. W dobie przepełnionych schronisk i niezliczonych akcji społecznych, umieszczanie tak odważnego copy w połączeniu z psiakiem na kreacji (w tej formie), jest jak dolewanie oliwy do ognia.

Boom.

Z drugiej strony wystarczy zestawić reklamę z pozycjonowaniem marki oraz dotychczasowymi aktywnościami, aby zrozumieć, że nie ma tu żadnego powiązania i drugiego, głębszego dna. Ot, zwykła kreacja kierowana do młodych ludzi, w stylu do jakiego przyzwyczaiła nas już marka.

Niesmak pozostanie i choć za tydzień przysłowiowe #nikogo, to warto z tej lekcji wyciągnąć jedną ważną rzecz: nie dotykaj zwierząt w social media. Nie w kontekście, który daje chociaż w minimalnym stopniu szansę na rozpoczęcie shitstormu przez społeczność. Nie ważne kim jesteś i co robisz, tego typu content będzie zawsze wzbudzał negatywne emocje. Daleko nie szukając, przekonali się o tym nasi piłkarze, m. in. Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny.

Ten pierwszy zamieścił zdjęcie z „polowania”, drugi z kolei wyprowadził na smyczy „koteczka”.

robertinstagram
Komentarze są zbędne.

  • Emilia

    praktycznie ze wszystkim tak jest.. z jednej strony trzeba zwrócić uwagę z drugiej nie wolno przegiąć wiadomo.. ja miałam taki problem już z tym jak nazwać firmę. Posiłkowałam się: tworzenienazw.pl/sposoby-na-trafna-nazwe-dla-firmy/ i jakoś poszło :)