JeepInGame – pimp my case

Kiedy zobaczyłem kejs JeepInGame pomyślałem – kurde, świetna akcja. I to w Polsce! O filmie, którym wymieniała się w zeszłym tygodniu branża w grupach na Facebooku (np. Grywalizacja) napisała u siebie m.in. Natalia Hatalska. To tam (na blogu) znalazły się również bardzo ciekawe komentarze na temat całej akcji, które wskazują na to, że poniższe wideo (pomijając kreatywną statystkę) jest całkiem nieźle spimpowane.

Tak „to miało wyglądać”:

A tak prawdopodobnie (według regulaminu) wyglądało w rzeczywistości:

3. W trakcie gry Uczestnik porusza się po wirtualnej planszy zbierając wybrane przez siebie nagrody. Ilość ruchów możliwych do wykorzystania dziennie jest ograniczona

Wprawdzie jeden z kolejnych punktów w regulaminie wspomina o wersji mobilnej…

Uczestnicy gry mają również możliwość powiększenia swojego dorobku wirtualnych nagród korzystając z mobilnej wersji gry dostępnej na telefony komórkowe.

…ale uwzględniając komentarze na blogu Natalii chyba mało kto biegał po jaskiniach i lasach. Trudno też szukać aplikacji mobilnych w App Store i Android Marketplace.

W każdym razie koncepcja jest bardzo fajna. A jeśli nawet nie do końca wyszła, a całość jest nieco naciągnięta, to jest to świetnym dowodem na to, że polska społeczność nie dorosła do tego typu akcji. Potrzeba roku, dwóch?