Instagram i drukowanie zdjęć na bieżąco to świetne rozwiązanie dla Twojego wydarzenia

Opublikowano 13 Wrz 2013 w Instagram, Mobile, Outdoor

Sporo ostatnio piszę o Instagramie. Tu ranking, tam ciekawe case study i trwające akcje. Dziś podzielę się z Tobą fajnym rozwiązaniem, które być może wykorzystasz podczas organizowania (a w zasadzie trwania) swojego eventu. Pomysł zakłada wykorzystanie aplikacji Instagram oraz usługi Instadruk Live, która umożliwia drukowanie zdjęć w czasie rzeczywistym (na bieżąco) podczas eventu.

Akcja przebiega bardzo prosto. Uczestnik wydarzenia robi zdjęcie swoim smartfonem i umieszcza je na Instagramie, odpowiednio oznaczając tagiem (np. #nazwaeventu, #instadruk). Po tym kroku, uczestnik musi już tylko podejść do stoiska Instadruk Live i odebrać swoje zdjęcie (ekipa Instadruku „wyławia” posty w czasie rzeczywistym i drukuje je na swoim sprzęcie). Win-win.

Alternatywą dla takiego rozwiązania jest możliwość stworzenia mobilnej strony internetowej, która wykorzystuje Instagram Connect i dodatkowo zawiera formularz rejestracyjny. W ten sposób zdjęcia możemy wysyłać do uczestników za pomocą tradycyjnej poczty (np. z spersonalizowanym listem dziękującym za wzięcie udziału w imprezie), a przy okazji budować bazę danych swoich potencjalnych klientów.

Case study – Converse i OFF Festival

Podobną akcję zorganizowała już agencja Konkret PR dla marki Converse (<3) podczas tegorocznego OFF Festival. Uczestnicy wydarzenia mogli sobie zrobić zdjęcie w czasie trwania eventu w "Przestrzeni Converse" w specjalnej sali z lustrami, na których narysowane były tatuaże. W ten sposób na zdjęciach powstawała imitacja posiadania tatuażu na swoim ciele. Część postów powstawała również na tle "żywej ściany", na której podpisywali się uczestnicy wydarzenia. W akcji wzięło udział kilkaset osób.

converse2 converse1

Zdjęcia były tagowane pod #getloud.

W tej samej konwencji Instadruk przeprowadził już akcje razem z Chilli Zet podczas Sopot Art & Fashion Week oraz podczas Lazy Sunday w Weranda Take Away w Poznaniu.

Jakie są możliwości?

Podczas ostatniego Coke Live Festival 2013 zrobiono ponad 3 tysiące zdjęć i wideo pod oficjalnym hashtagiem imprezy – #cokelive2013 (dokładnie 3,649 – pisałem o tym tutaj). Pierwsze posty pojawiły się na długo przed oficjalnym ogłoszeniem konkursu przez Coca-Colę (w zasadzie odnoszę wrażenie, że całość została wymyślona na 5 minut przed imprezą), przez co można wywnioskować, że w przypadku większej promocji, tych postów mogłoby być znacznie więcej. Jaki jest potencjał? OGROMNY. Załóżmy, że każde zdjęcie / wideo zanotowało 8 lajków i 3 komentarze (na samym Instagramie), co daje ok. 30k lajków oraz 10k komentarzy. Do tego należy oczywiście dodać zasięg z Facebooka i twittera. No i trzeba pamiętać, że to user generated content. W przypadku Coca-Coli bardzo fajnym rozwiązaniem było (oprócz nagradzania) wyświetlanie zdjęć na dużym telebimie w czasie trwania wydarzenia.

Pójdźmy jednak za ciosem i wyobraźmy sobie na miejscu stoisko z Instadruk Live. Z jednej strony dajemy użytkownikom kolejny mocny bodziec do działania (zwiększamy ich motywację), co przekłada się na większą promocję dla naszego eventu (pojawia się więcej contentu w postaci zdjęć i wideo w serwisach społecznościowych), a z drugiej – wracamy (jako marka) z użytkownikiem do domu. Wystarczy odpowiednio przygotować wydruki ze zdjęciem. Przez „odpowiednio” mam na myśli:

  • dodając logo, produkt, nazwę imprezy, hashtag, link do strony na wydrukowanym zdjęciu
  • umieszczając kod zniżkowy na zakupy w sklepie internetowym
  • umieszczając kod QR prowadzący do aplikacji mobilnej, strony na Facebooku itd.
  • mapując logo, w którejś z aplikacji wykorzystującej AR
  • i wiele innych pomysłów

Takie podejście sprawi, że uczestnik imprezy będzie na 100% zadowolony (w końcu dostał coś ekstra!), a Twoja marka będzie jego towarzyszem. Sama idea nie jest oczywiście nowa. Z podobnym zabiegiem (bez otoczki marketingowej i bajerami technologicznymi) można było się spotkać już 15 lat temu. Pamiętam gdy po raz pierwszy wjeżdżałem kolejką linową na Czantorię w Ustroniu. Po powrocie zaoferowano mi (odpłatnie) zdjęcie, które fotograf zrobił w momencie wjeżdżania kolejki do góry. Wziąłem! I choć zapłaciłem, byłem szczęśliwy.

Czekam aż podobną akcję zorganizuje duży event, może np. przyszłoroczny Heineken Open’er Festival.

Jesteś zainteresowany? Napisz do mnie.