Coraz mniej graczy na Facebooku – co jest powodem?

Opublikowano 28 Lut 2012 w Facebook, Gry i marketing, Social Games

Agencja badająca Internet – IHS iSuppli zdała się na odwagę i ogłosiła to, co wiadomo już od dawna. Gry na Facebooku przyciągają coraz mniej graczy, a co za tym idzie – nie przynoszą już takich zysków jak w swoim najlepszym okresie.

O sukcesach gier społecznościowych mogliście przeczytać na moim blogu już kilka razy. Pisałem o rekordowym MAU The Sims Social oraz CityVille, świetnych wynikach Game Insight czy w końcu nowych grach Zyngi, które – jak się z biegiem czasu przekonaliśmy – nie zbliżyły się do wyników swoich poprzedniczek. Tak, wiem. Facebook zmienił formułę liczenia aktywnych użytkowników.

Weźmy na tapetę CityVille, czyli najpopularniejszą w tym momencie grę społecznościową na FB (46 mln MAU, 8 mln DAU). Liczba aktywnych użytkowników (DAU) spadła w ciągu ostatnich sześciu miesięcy o przeszło 5 milionów. I spada dalej.

Wyborcza trąbi o stratach Zyngi, ale zapomina o inwestycjach w badania, fakcie wejścia na giełdę, poszerzenia produktów w portfolio (zobacz: Zynga na mobilnych zakupach) oraz wypuszczenia nowych gier. O ile zysk netto nie jest największym zmartwieniem, tak spowolnienie wzrostu dochodów owszem. Wynika to oczywiście z coraz mniejszej liczby aktywnych graczy dziennie/miesięcznie.

Co jest tego powodem?

1. Boredom – gry stały się nudne. W pojawiających się tytułach brakuje świeżości. Gracz ewoluował i nie chce już sadzić warzyw, doić krów i zbierać plonów. Metoda trzech kliknięć Zyngi wypaliła się. Nie zatrzymuje już graczy. Potrzeba czegoś nowego, może nieco bardziej rozbudowanego. Może w unity3d. Może nie wymagającego – jak się na koniec okazuje – bezcelowego klikania.

2. Konkurencyjność i wirusowość – stosunkowo niski (dla developerów) koszt wejścia z grą na Facebooka sprawił, że tytułów o podobnej mechanice pojawiło się setki. To z kolei zmniejszyło wirusowość oraz zwiększyło konkurencyjność, a co za tym idzie – wydatki na promocję. Wypalająca się metoda trzech kliknięć sprawiła, że developerzy coraz bardziej muszą walczyć o gracza. Przez nowe dodatki, atrakcje i możliwości w swoich grach.

3. Facebook Games – w końcu Facebook. Facebook zakatrupił w jakimś stopniu ideę gier społecznościowych poprzez usunięcie z głównego walla notyfikacji z gier. Prośby znajomych o kliknięcie w link, celem otrzymania wirtualnego przedmiotu w grze (wiem, wkurzające), obecne znajdujące się w zakładce Facebook Games, nie spełniają już jak dla mnie swojego założenia. Szybkie info w Tickerze również. Nie wiem co się dzieje.

Quo vadis Facebook Games?