Chcemy zyliard fanów – szybko!

Opublikowano 28 Lut 2011 w Internet

Dryń, dryń, dryń.
– Radek, słucham?
– Zajmuje się Pan Facebookiem?
– Staram się być na bieżąco. W czym mogę pomóc?
– Sprawa jest taka, mamy budżet i Facebook jest na czasie…
…..
– Po prostu CHCEMY mieć „funpage” i sto tysięcy fanów. Da się?

Znajome, prawda? Ile razy dostałeś/aś brief, w którym klient chciał zbudować „funpage” i zdobyć na nim w przeciągu trzech miesięcy kilkadziesiąt tysięcy fanów (nie przeczę, że się nie da)? Sporo, co? A pytałeś/aś może po co? Po co tyle fanów? Jak to po co – bo inni tyle mają!

Od 18stu miesięcy w Polsce trwa boom na Facebooka. Na social media, które przynajmniej w naszym kraju są synonimem działalności na Facebooku. Od półtora roku trwa istna pogoń za każdym nowym fanem. Nie ważne jak pozyskanym. Nie ważne czy jest w naszym targecie. Ważne, ze jest. LICZBY!

Zastanawia mnie jedno. Kiedy agencje od social media skupią się na jakości? Kiedy dla marek na Facebooku priorytetem i wyznacznikiem przestanie być liczba fanów? Kiedy przestaniemy robić aplikacje „aby wejść – kliknij w Lubię to!”? Kiedy uświadomimy sobie, że widma obniżają inne ważne statystyki, jak choćby Engagement Rate. Czy dojdziemy do tego, że wśród 100tysięcznego FanPage’a mamy raptem 5000 potencjalnych klientów? Może czas postawić na marketing przyciągający?

Czy jakakolwiek definicja social mediów mówi o pozyskiwaniu fanów jako przykazanie no.1?