30-minutowy preroll w kinie? Można zrobić to lepiej

Opublikowano 31 maja 2015 w Internet

Reklamy w kinach biją kolejne rekordy oglądalności, popularności, frustracji. Przekonuje się o tym na własnej skórze – w tym momencie (zresztą nie po raz pierwszy) – Multikino, za sprawą wpisu Michała Sadowskiego. Niestety, ilość reklam przed seansami, na które kupiliśmy bilet (!!!) zazwyczaj woła o pomstę do nieba.

Nie mam nic przeciwko reklamom, nawet lubię je oglądać, ale raz – balans, dwa – to nie jest TV. Nie karmcie nas spotami rodem z telewizji. Reklama w kinie może wyglądać zupełnie inaczej, czego przykładem jest np. niedawna kampania Fundacji Dzieci Niczyje, która miała miejsce w Kinotece (Warszawa).

Nie chcę Wam zdradzać szczegółów, po prostu zobaczcie sami:

Da się? Da się. Tego typu akcje (a nie jest to domena wyłącznie kampanii społecznych, czego przykładem może być Coca-Cola) mają na pewno lepszy wydźwięk i odbiór niż 30-minutowe prerolle, na których tak naprawdę tracą wszyscy – kino, reklamodawca czy w końcu najważniejsi – widzowie.